RSS

szkoła morska Darłowo

Czytane nocą...


Temat: Pokaż swoją szkołę
www.zsm.darlowo.pl !!!!!! Najlepsza szkołaxD Wejdź i zobacz a nie pożałujesz! Tu jest świetnie! Nie zastanawiaj się jaką wybrać szkołe po gimnazjum. Dawaj do Morskiej do DarłowaxD takiej atmosfery to nie ma w żadnej innej szkole
Źródło: mportalik.net.pl/viewtopic.php?t=823



Temat: Dla moich Przyjaciół... z tego pięknego miejsca
Tu w Darlowie jest Szkola Morska, a raczej była. Szkoła posiadała własy kuter do szkolenia marynarzy pod nazwą "Franek Zubrzycki". Pisze, posiadała bo w tej chwili jest do sprzedarzy. Z tego widać że na wiosnę sprzedadzą kuter a jesienią szkołę.
Szkoła ta wykształcila wielu rybaków i marynarzy, nawet wielki Staś w niej zaczynał.
Źródło: forum.dlapolski.pl/viewtopic.php?t=494


Temat: Kariera na promie
Są Zespoły Szkół Morskich (w Gdańsku, Darłowie, Świnoujściu) - tam masz szansę dość szybko posmakować morza, choć trzeba mieć świadomość, że różnie dziś z poziomem tych szkół bywa, a i morskich kierunków tam coraz mniej. Dobre liceum z profilem dającym solidne podstawy matematyki jest bardzo dobrym wyborem.
Źródło: shiplovers.pl/viewtopic.php?t=8202


Temat: Link do artykułu
kilka pytań/ po co skoro mamy w kraju szkołę dla rybaków w Darłowie która to nie ma pieniędzy na nic począwszy od specjalistycznych pracowni aż po utrzymanie szkolnego statku i tu powstaje pytanie /w jakim celu rozwala się szkołę z tradycjami czy po to ażeby cwaniaczki mogły się podłączyć pod unijną kase przeznaczoną na przetrwanie rybaka w czasie postoju.To kolejny skok na kasę a pan kapitan skoro dba o sprawy poprawy wyszkolenia rybaków może skontaktuje się z dyrekcją szkoły w Darłowie i postara się choćby o kasę na paliwo ażeby praktyki morskie można było przeprowadzać częściej a nie stojąc przy kei w porcie.Podsumowując to kolejna próba wyciągnięcia kasy unijnej na sprawy nieważne i nieistotne.Szkołę morską mamy wystarczy o nią zadbać i doinwestowąć ...
Źródło: shiplovers.pl/viewtopic.php?t=5855


Temat: Link do artykułu
Święta prawda. W Darłowie wręcz grzechem jest trzymanie statku przy nabrzeżu kiedy może on zarabiać na wędkarzach. Na takie rejsy można brać też uczniów na praktyki - wędkarstwo morskie może w przyszłości być pracą sporej części z nich.
Stara prawda mówi, że statek zarabia kiedy pływa, niech więc pływa ile się da. Z pożytkiem i dla szkoły i dla uczniów. Szkoda, że tak późno na to wpadli.
Źródło: shiplovers.pl/viewtopic.php?t=7410


Temat: Link do artykułu
Pozwolę sobie przypomnieć postać znanego absolwentom Szkoły Morskiej w Darłowie wykładowcy ichtiologii i wiedzy rybackiej mgr Molesztaka ś.p.Szkoda że nie ma już go wśród nas bo po przeczytaniu tego i wcześniejszych artykułów -owoców pracy p.Karnickiego pewnie zrobiłby to co robił z uczniami którzy byli nieprzygotowani.on ich poprostu wyrzucał z klasy.....
Źródło: shiplovers.pl/viewtopic.php?t=2999


Temat: [Przeniesiony]Second Life Gdzie sie edytuje wlosy.

@SLEDZ
z ciekawości, co studiujesz? i gdzie?:>

Śledziu się uczy w
Zasadniczej Szkole Rybołówstwa Morskiego w Darłowie. :P

Źródło: forum.pclab.pl/index.php?showtopic=383311


Temat: Pytam sie po co??
...po co liceum morskie sie pytam??Mamy w Polsce trzy technika morskie w Kolobrzegu, Swinoujsciu i Darlowie...starczy!!Absolwenci tych szkol sa dobrymi fachowcami, i potrafia zagiac niejednego profesorka z AM.
Źródło: shiplovers.pl/viewtopic.php?t=962


Temat: Międzynarodowy Zlot Pojazdów Historycznych Darłowo 2009
I jak się udał zlot w tym roku?
W Darłowie robiłem szkołę morską. Pod koniec mojej tam nauki wystartowały te zloty. Na początku było tylko kilka pojazdów - głównie z prywatnej kolekcji organizatora. Wiem, że teraz to już całkiem spora impreza z gośćmi zagranicznymi.
Źródło: forum.polishseamen.pl/viewtopic.php?t=5184


Temat: 18.06.2009 - Otwarcie 11 BAS w Gdyni
Bardziej szczegolowo o II BAS

11 BAS - Gdynia-Redłowo

Historia

Bateria redłowska była pierwszą ze zbudowanych po wojnie baterii nadbrzeżnych. Jest ona najbardziej znana z racji atrakcyjnego położenia na klifie redłowskim. Niestety dostępne są tylko stanowiska ogniowe, gdyż pozostałe obiekty są na terenie wojskowym.

O budowie tej baterii zadecydowano już w październiku 1946 roku, a latem 1947 przystąpiono do robót. Rok później zakończono budowę stanowisk i montaż dział, a 26 czerwca wykonano pierwsze strzelanie techniczne. Pierwsze "ostre" strzelanie do celu morskiego odbyło się 12 sierpnia 1948 roku. W tym też roku rozpoczęto budowę centrali artyleryjskiej oraz punktu kierowania ogniem wyposażonego w dalmierz 3 metrowy. Do czasu wybudowania w 1953 roku nowego punktu pełnił on funkcję GPKO. W kolejnych latach dobudowywano kolejne obiekty niezbędne do funkcjonowania baterii: elektrownię, schron obsługi - budowa rozpoczęta w 1949 roku. Później zbudowano dwa magazyny amunicji (w tym jeden specjalnej) oraz wzmocnione punkty obserwacyjne w Gdyni-Orłowie i na Oksywiu. Na prawym skrzydle zaplanowano stanowisko reflektora wraz ze schronem-garażem dla niego i agregatu zasilającego.

Od początku istnienia bateria wchodziła w skład 31 Dywizjonu Artylerii Nadbrzeżnej do czasu, kiedy 22 listopada 1950 utworzono samodzielne Baterie Artylerii Stałej, a niniejsza bateria otrzymała numer jedenasty. W 1955, kiedy ponownie utworzono dywizjony, 11 BAS weszła w skład 32 DAN, którego sztab mieścił się właśnie w Redłowie. Również tu kształciły się kadry przyszłych baterii - mieściła się tu Szkoła Podoficerska Artylerii Nadbrzeżnej, później przeniesiona do Darłowa. Przez okres służby bateria przechodziła zmiany etatów podobnie jak i inne jednostki, z których najważniejsza była ta z dn. 30 lipca 1963 roku, kiedy to baterię skadrowano do stanu 76 wojskowych. W 1968 roku jeszcze zmniejszono etat do 51 żołnierzy, a ostatecznie zgodnie z zarządzeniem Szefa Sztabu Generalnego MON nr 029/Org. z dn. 12 marca 1974 dokonano rozformowania 11 Baterii Artylerii Stałej.

Należy też wspomnieć o rozbudowie polowych fortyfikacji przeciwdesantowych. Decyzję o ich lokalizacji podjął sam marszałek Rokossowski w 1951 roku. W rejonie 11 BAS zbudowano tzw. kompanijny rejon umocniony (KRU) składający się z 23 żelbetowych stanowisk ogniowych bardzo podobnych do niemieckich "garnków Kocha" znanych chociażby z Mazur. Zbudowano także 10 schronów drewniano-ziemnych, a wszystkie obiekty połączono linią transzej o łącznej długości ponad 3km, wzmocnionych prefabrykatami żelbetowymi. Miejsca dostępne dla sprzętu ciężkiego planowano do zaminowania.

Bazę koszarową przejęła inna jednostka, jednak z powodu istnienia na tym terenie rezerwatu przyrody cofnięto płot o kilkadziesiąt metrów w głąb lądu. Dzięki temu można dziś zwiedzić stanowiska ogniowe w zachowanymi armatami morskimi kal.130mm typu B-13, niestety w stanie wciąż pogarszającym się. Pod koniec lat 80 stanowisko nr 2 osunęło się z aktywnego klifu wysokiego w tym miejscu na ponad 50m.

W pobliżu punktu obserwacyjnego "Orłowo", którego wieżę notabene spotkał ten sam los, znajdują się jeszcze dwa ciekawe obiekty: duży, dwukondygnacyjny schron na szczycie wzgórza oraz zbudowana u jego podnóża elektrownia. Trudno dociekać o dokładnym przeznaczeniu i okresie budowy tych obiektów - prawdopodobnie było to zapasowe stanowisko dowodzenia któregoś ze sztabów MW.



Obiekty 11 BAS

- 4 SO (ob. nr 101,102,103,104) - (4x130mm)

- CA (ob. nr 105)

- GPKO

- ZPKO

- Magazyn amunicji specjalnej

- Przybateryjny magazyn amunicji

- Schron załogi (ob. nr 111)

- Elektrownia

- Wzmocnione punkty obserwacyjne Orłowo i Oksywie (ob. 119 i 120)

- Schron-garaż reflektora i agregatu



Wiecej na stronie http://www.bas.tpf.pl
Źródło: lowyb.fora.pl/a/a,784.html


Temat: Afryka dzika... ;)
No to Ra Sta jak chcesz to ci opowiem o Afryce ! Moze najpierw jak sie tam trafilo . Mniej wiecej kto ja jestem juz wiecie, szczegolnie po krotkich wspomnieniach Robula i Ewy,ktore mialem okazje przeczytac, a takze moje zdjecia z ekipa,ktora zadzila szczegolnie w latach 86-89'.Pamietam to byly "cudowne lata" ,choc troche zwariowane... Na dyskotece tanczylo sie wowczas breake dance.W tym czasie bylem uczniem Szkoly Morskiej w Darlowie.Tak wiec byl to dla mnie czas zabawy,szalenstw,a takza pierwszych rozczarowan ,kryzysow i glupoty rowniez. W wieku 18 lat przezylem pierwszy powazny kryzys,o ktorym moze kiedys wam opowiem. Mialem dosyc wszystkiego. Nic nie mialo dla mnie sensu: bylem zbuntowany na wszystko. Na rodzine, nauczycieli, szkole, ktorej prawie nienawidzilem, az w koncu na siebie samego,(szkola byla zkoszarowana). Nie rozumialem po co zyje, jaki sens ma moje zycie. Mialem dosc monotoni,wszystko dookola mnie, sie walilo.Nawet mialem dosyc moich kumpli.,wluczenia sie po ulicy bez sensu. Moim swiatem byla dyskoteka , to byla moja SWIATYNIA, ktora potem tez znienawidzilem gdyz byla powodem glupoty i wielu nie potrzebnych cierpien . Przez 5 lat prowadzilem dyskoteki w Sarbinowie . Dobra ,w skrocie: swiat mi sie zawalil.... .W tym okresie mojego kryzysu,pewnego razu poszedlem przez "przypadek " do Kosciola w Darlowie i tam uslyszalem Dobra Nowine,ze Bog ISTNIEJE i kocha mnie takim jakim jestem za DARMO,i nie brzydzi sie mna , i nigdy nie mysli zle omnie. Pamietram ze w tym czasie po raz pierwszy doswiadczylem w moim zyciu POKOJU w sercu. Myslalem:a wiec Bog ISTNIWJE i troszczy sie o mnie!!!!!Nie brzydzi sie mna i nie sadzi mnie ! Pamietam ze to byl najpiekniejszy okres w moim zyciu,nie zamienilbym go na nic !!!Pamietam jak wowczs moje zycie sie zmnienialo. Moi rodzice nie wiedzieli co sie ze mna dzieje a ja nie moglem im nawet wytlumaczyc czego doswiadczam . Pamietam tez, jak Urbo , Malpa,Honzo patrzeli na mnie jak na wariata i mowili ze jestem jakis dziwny.....im tez probowalem cos tlumaczyc, ale jakos sie nie udalo.Dobra w tym okresie wszedlem do wspolnoty neokatechumenalnej i tam doswiadczalem bliskosci Boga w moim zyciu, ktory powoli zmienial je. Po pewnym czasie,pewien ksiadz powiedzial mi ze mam powolanie do kaplanstwa, za pierwszym razem wystraszylem sie i powiedzialem: nie. Po czasie jednak Bog pracowal nademna i decyzja o wstapieniu do Seminarum we mnie dojrzala. Seminarium Misyjne R.M. Moi przelozeni zdecydowali, ze mam isc do Sem. w Amsterdamie ( Holandia),ale ja zglosilem sie jako ochotnik na misje do Chin,az w koncu wyladowalem w Maceracie w Itali, gdzie po ukonczeniu studiow na Uniwesytecie Lateranskim (5 lat )i po doswiadczeniu krotkich misji w Afryce, Am. Lacinskiej (Santo Domingo) oraz po 2 latach misji w Niemczech,zostalem wyswiecony na ksiedza.Moje doswiadczenie misji w Afryce bylo bardzo mocne. 1998 roku po raz pierwszy Afryka(2005-Etiopia)- szok ! Najpierw Zambia:lotnisko w Lusace.Po 13 godz. lotu samolotem British A. z Ladynu, ladujemy na czarnym kontynecie.Ja i obecny ks. Robert z Warszawy. Okazuje sie,ze na lotnisku nikt na nas nie czeka .Co robic ,probujemy dzwonic ale tel niesprawne , strach. Po uplywie 5 godz. nagle jakies czarne usmiechniete twarze podchodza do nas , witaja nas i zapraszaja do dzipa po nast. 2 godzinach jazdy samochod sie psuje i zostajemy pomiedzy foresta sami. .... takich przygod psucia sie dzipa w afryce mielismy klka . Dobra mijaja nastepne godziny . Nad ranem przyjezdzamy do Kitwei, tam pozostajemy3 dni i nastepny wyjazd tym razem do serca Dzungli wioski ktora nazywa sie Kasikisi :shock: Podroz trwala trzy dni.pierwszy dzien : wsiadamy do czegos podobnego do autobusu, ktory wlasnie dzien wczesniej zostal wyremontowany a ktory mial ok. 50 lat. Jedziemy.po 3 godzinach wjezdzamy do Kongo Brazawil w ktorej wlasnie toczy sie wojna domowa :Przejezdzamy prawdziwa dzungle nie ma drogi,po dzewach skacza malpy ,potezne wyboje,czerwony kuz wdzierasie wszedzie do uszu nosa ,do ust,Smrut jaki panowal w auto. czuje do dzisiaj. Trzeba powiedziec ze afrykanie myja sie ok. 2 razy w roku. Nie znaja higieny, poza tym woda sluzy im do pica a nie zeby ja marnowac na jakas tam higiene wymyslona przez bialasow.W pewnym momecie autb. staje nagle wchodzi do niego trzech malolatow ubranych w kombinezony woj. , w rece Kalasznikow....... c.d.n jezeli checie wiedziec co bedzie dalej to powiedzcie....
Źródło: rosnowo.com/viewtopic.php?t=59