RSS

Szpital Psychiatryczny w Toruniu

Czytane nocą...


Temat: [forum] Pisanie tego samego drugi raz

PS. Do znerwicownaych userow: Do jakiego szpitala psychiatrycznego idziem y sie leczyc     (joke)

U mnie W Toruniu na Mickiewicza jest dobry szpital psychiatryczny, już się tam zarejestrowałem i jadę jutro. Załatwić ci też rezerwację mk89, ? Komuś jeszcze? Mam jeszcze trzy wejściówki. To jest dobre miejsce do wypoczynku.
Źródło: forum.pcmaniak.pl/index.php?showtopic=20153



Temat: [forum] Pisanie tego samego drugi raz


U mnie W Toruniu na Mickiewicza jest dobry szpital psychiatryczny, już się tam zarejestrowałem i jadę jutro. Załatwić ci też rezerwację mk89, ? Komuś jeszcze? To jest dobre miejsce do wypoczynku.

Jak mozna kozystac z kompa i dobrego neta (ja wiem najszybszy w polsce wystarczy) ?

To zarezerwuj mi i swatowi :wink:

Co do tematu. Wiele razy PcTowiec mowil na gg ze chce poprostu bana.

Moze Mod/Admina napisze "Zyczenie zostalo spelnione" hyhyhyhy
Źródło: forum.pcmaniak.pl/index.php?showtopic=20153


Temat: PORADNIA RODZINNA/AKADEMIA MALUCHA
heheheh znowu cię "widzę" p.Kilan, założyła ta poradnię bardzo niedawno, sądzę ze przynajmniej narazie będzie sama prowadziła zajęcia, jest swietnum psychologiem naprawdę sądząc nawet na "pierwszy rzut oka" wybrała sobie zawód świetnie , mam osobiście nadzieje że odniesie sukces, chociaż musze ci powiedziec ze toruń pod tym względem to "wiocha"jak ja szukałam poradni to normalnie szok, w jednej mnie zbyli (tez prywatnej , co dziwne) w tej na ul. Prostej 9 o której ty pisałaś zapewne) pani powiedziała, że takimi maluchami jak Zuzka sie nie zajmuja i może lepiej by po porade do szpitala psychiatrycznego (bo tak z grubsza opisałam jej zachowania Zuzi) wyobrażasz sobie, i wkońcu po długisz poszukiwaniach natrafiłam na baze psychologów i tam znalazłam gabinet p.Agnieszki (jest to kobitka raczej starsza od ciebie tak ok. 35 lat) tak sądze.Ale podeszła profesjonalnie i choc okazało się że na szczeście Zuzka nie ma jakiś strasznych zaburzen (chodziło zwłaszcza o kontakty społeczne), to i tak mi bardzo pomogła, a teraz z chęcią wezmę udział, razem z Zuzka w jej zajęciach.Sama zreszta jej sugerowałam, że to musi się udac. Ona pracuje w zawodzie ok. 11 lat.
Źródło: maluchy.pl/forum/index.php?showtopic=24403


Temat: Kobranocka w Hard Rock Cafe
17 lipca w warszawskiej Hard Rock Cafe wystąpi Kobranocka. Kobranocka - legendarna toruńska kapela, która gra dla Was nieprzerwanie ponad dwadzieścia lat!!! Liderem zespołu jest Kobra - Andrzej Kraiński, wokalista, gitarzysta. Drugim założycielem kapeli był Szybki Kazik, który gra do dziś (z kilkuletnią przerwą na solowy projekt - "Atrakcyjny Kazimierz"). Od osiemnastu lat w składzie znajduje się Piotr "Wysol" Wysocki.

Po wielu latach grania z muzykami spoza Torunia, od 2005 roku drugim gitarzystą jest Jacek Moczadło. Bardzo ważnym członkiem-założycielem jest tekściarz zespołu - Ordynat Michorowski - ordynator oddziału zamkniętego szpitala psychiatrycznego... Kobra poznał Ordynata z powodów "militarnych" w 1984 roku, lekarz pokazał swoje teksty (miedzy innymi "List z poligonu"). Jak sam niedoszły żołnierz mówi: "jedyne wyjście to było założenie kapeli".

netfan.pl
Źródło: cafemirenium.kylos.pl/viewtopic.php?t=4002


Temat: Ciekawostki, rodzynki z eBay'a, Allegro itp (Part III)
Na którymś zagranicznym forum, czy klubie Volvo widziałem takie coś, przerobione na auto do przewozu quada, albo crossa. Fajne by było. Tyle, że ja ani quadem, ani motorem nie jeżdżę. Chyba że zamiast bagażnika na rower, to sobie takie Volvo do przewożenia rowerów zrobić



karetka ze szpitala psychiatrycznego na Mickiewicza w Toruniu
słyszałem, że mieli volvo, ale nigdy nie miałem okazji go zobaczyć

Trzeba było przyświrować, to miałbyś okazję nawet się przejechać
Źródło: volvoforum.pl/viewtopic.php?t=28835


Temat: [wydzielony] Szpitale psychiatryczne, leki psychotropowe etc

[
Jednak przecież szpitale dzielą się na oddziały - po pierwsze, nie wrzuca się np. osób z ciężką schizofrenią czy niebezpiecznych dla otoczenia przestępców do jednego pokoju z osobą chorą na depresję, po drugie - każdy taki oddział wygląda nieco inaczej, stąd można powiedzieć, że do pewnego stopnia "osobne ośrodki" już istnieją. A dla wielu osób pobyt w szpitalu to swojego rodzaju otrzeźwienie. Jak dla mnie po próbie samobójczej to się przydaje. Faktem jest, że jak ktoś chce się zabić, to nic go nie powstrzyma, ale część wychodzi ze szpitala odmieniona.


niestety, ale nie do końca tak to wygląda. dużo się słyszy o cyrkach w polskiej służbie zdrowia a warunki są koszmarne, co dotyczy też oddzielnych szpitali psychiatrycznych. O czym może nie słyszy się tak wiele w mediach, bo społeczeństwo traktuje takie miejsca jak margines a i ludziom, którzy tam byli nawet jeśli są w stanie nawet mówić, nie pozwala się na to z wiadomych przyczyn. to taki trochę taki temat tabu.
Nie jestem pewna czy dla mnie "otrzeźwieniem" w ciężkich chwilach życiowych była by podróż karetką na sygnale w kaftanie bezpieczeństwa nawet gdy nie stanowisz zagrożenia bo TAKIE SA PROCEDURY, łazienka zamykana i otwierana na 2 godziny dziennie, oczywiście toaleta BEZ KLAMKI bo a nóż sobie coś zrobisz, jedzenie po stokroć gorsze niż w "normalnych szpitalach" w człowieka ładuje się tyle leków, że przesypia cały dnie i noce zapominając jak się nazywa, nie mówiąc już o tym, że personel traktuje cię jak zwyczajnie jak czuba, do pokrojenia pomidora dając plastikową łyżkę? ludzi z depresją i z ciężką schizofrenią traktuje się tak samo bo przecież są jednakowe reguły postępowania personelu z każdym pacjentem.

niestety, ale taka jest polska rzeczywistość. słyszałam o ośrodku w Toruniu, w którym podobnież jest lepiej i przybiera bardziej formę oś opiekuńczo-wychowawczego, choć o jakimkolwiek oddzielaniu pacjentów nie ma mowy, to panuje bardziej przyjazna atmosfera. Tylko tam na miejsca czeka się miesiącami a nawet LATAMI i nie każdy zdąży dostąpić tego zaszczytu przed kolejną, udaną już próbą...
Źródło: goth.fora.pl/a/a,1902.html


Temat: Ciekawostki, rodzynki z eBay'a, Allegro itp (Part III)
karetka ze szpitala psychiatrycznego na Mickiewicza w Toruniu
słyszałem, że mieli volvo, ale nigdy nie miałem okazji go zobaczyć
Źródło: volvoforum.pl/viewtopic.php?t=28835


Temat: VIII Majowy Buum Poetycki 2007
VIII Majowy Buum Poetycki 2007

Bydgoszcz/Toruń

Gdzie: Od Nowa - Studencki Klub Pracy Twórczej
Majowy BUUM Poetycki jest konfrontacją młodych pism literackich i związanych z nimi środowisk artystycznych. Festiwal prezentuje szeroko pojętą sztukę niezależną, a w szczególności literaturę. Buum prezentuje głównie młodych, undergroundowych poetów oraz niezależne pisma poetyckie.
W ramach festiwalu odbywają się wystawy, pokazy filmów, koncerty, spotkania z krytykami i przede wszystkim sceniczne prezentacje poezji.



16 maja (środa), godz. 20:00

Galeria 011:
WYSTAWA: Oblicza Schizofrenii – wystawa prac plastycznych uczestników terapii zajęciowej w toruńskim szpitalu psychiatrycznym

Maszynownia: „Poczet Poetów Polskich” – filmy Wojciecha Koronkiewicza

Duża scena:
POEZJA: Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki, Roman Honet, Bartłomiej Majzel, Łukasz Jarosz

Mała scena:
DYSKUSJA – poeci: Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki, Roman Honet, Bartłomiej Majzel, Łukasz Jarosz, krytyk Karol Maliszewski, grupa terapeutyczna z toruńskiego szpitala psychiatrycznego wraz z terapeutą.

KONCERT: Miss Bunny & The Megaphones

........................................................................................................

17 maja (czwartek), godz. 20:00

Galeria: „Toruńscy Poeci Inaczej”

Maszynownia: „Poczet Poetów Polskich” – filmy Wojciecha Koronkiewicza

Duża scena:
„Ukraina na Buumie” Jurij Andruchowycz, Taras Prochasko

POEZJA: Szymon Szwarc, Rafał Skonieczny

SLAM POETRY: Piotr Macierzyński, Michał Kaczka

„Premiera na Buumie” – najnowsza książka Adama Wiedemanna

KONCERT: Kanał Audytywny – Projekt RÓŻEWICZ AUDYTYWNIE

Buumowy kiermasz wydawnictw: TWÓRCZOŚĆ, HA!ART, RITA BAUM, MIGOTANIA PRZEJAŚNIENIA, UNDERGRUNT, LAMPA, STUDIUM, LITERATURA NA ŚWIECIE, SZEROKA STRONA, WYDAWNICTWO CZYSTEGO SNU

W trakcie festiwalu odbywa się „Akcja stolikowa, czyli o poezji w cztery oczy”



Transmisja na żywo w Radio Sfera: www.sfera.umk.pl


plakat:
http://www.clubber.pl/upl...m_2007_NOWY.jpg



Kanał Audytywny w moim mieście yes yes yes
Źródło: f451.pl/forum/viewtopic.php?t=1233


Temat: Toruń Europejską Stolicą Kultury 2016?
Szanowni Państwo!

Akademia Myśli Społecznej zaprasza na debatę:

17 listopada 2009, godz. 18.00, Dwór Artusa

Debata: Rola Europejskiej Stolicy Kultury 2016 w strategii kulturalnej Torunia.

Europejska Stolica Kultury to tytuł, który nagradza i zobowiązuje. Nagradza tych, którzy realizują w swoich miastach i regionach rozbudowane, różnorodne, innowacyjne i kreatywne polityki kulturalne. Nagradza tych, którzy potrafią wykorzystać pełen potencjał różnorodności i twórczości swych mieszkańców oraz mieszkanek. Nagradza tych, którzy rozumieją, że każdy jest twórcą. Nagrodzone miasta są przepełnione kulturą.
Zobowiązuje zaś do tego, aby otwierać okna i drzwi. Zarażać kulturą sąsiadów: lokalnych, regionalnych i globalnych. I zobowiązuje do zarażania się od innych, co oznacza: przejmować lub adoptować najlepsze rozwiązania i wzorce. Zobowiązuje do zupełnego pomieszania genów, gatunków, rodzajów i wizji. Dopiero w takiej pełni tworzą się wydarzenia istotne. Zobowiązuje do pozbycia się masek ochronnych, szczepionek i szpitali psychiatrycznych, jak mawiał M. Foucault.
I kiedy już będziemy miotani różnymi prądami, wiatrami, wichurami, zarazkami, pozbawieni jakiejkolwiek ochrony, kiedy będziemy swobodnie i bezpiecznie śmiać się w głos na środku ulicy Szerokiej i ludzie nie zamkną nas w pojęciu "wariat", wtedy będziemy mogli powiedzieć: żyjemy w Europejskiej Stolicy Kultury.
Czy Toruń stać na takie "szaleństwo"? Czy Toruń jest "miastem otwartym"? O tym chcemy toczyć debatę, do której zaprosiliśmy:

1. Olga Marcinkiewicz - Miejska Instytucja Kultury Toruń 2016.
2. Jarosław Jaworski - Miejska Instytucja Kultury Toruń 2016.

Dyskusję moderują: Piotr Wielgus, Krzysztof Ślebioda - Pracownia Zrównoważonego Rozwoju.

Kontakt: www.ams.org.pl; www.pzr.org.pl; ams@pzr.org.pl.
Źródło: umkc.pl/viewtopic.php?t=11041


Temat: Polacy w armii Rzeszy
W ostatnim, majowym numerze "Focus Historia" natrafiłem na bardzo ciekawy artykuł pt. "Honor polskiego Niemca". Rzecz o żołnierzu noszącym nazwisko Teodor KĂźhn. Pochodził z rodziny niemiecko-polskiej (ojciec Niemiec, matka Polka). Przed wojną zdał maturę w Wąbrzeźnie lub Toruniu, po czym w 1939 uczęszczał do szkoły podchorążych przy 4 DP w Brodnicy. Walczył we wrześniu w szeragach tej jednostki, potem w obronie Modlina, gdzie przydzielono go do 30 DP. Uniknął niewoli uciekając, ponoć też awansowano go do stopnia ppor.

Volkslistę podpisał, aby jak sam twierdził, nie sprawiać problemów rodzinie (miał jeszcze 2 młodszych braci). W 1940 powołano go do Wehrmachtu. 11 maja 1941 roku, podczas apelu, KĂźhn zgłosił się do raportu i zameldował: "Oświadczam, że nie jestem w stanie spełniać obowiązków niemieckiego żołnierza, zgodnie ze swoim sumieniem!". Trzy lata zajmowały się władze wojskowe sprawą Teodora, głowiąc się nad nią, próbując wyciszyć i znaleźć rozwiązanie. KĂźhn pisał do wszelkich możliwych władz pisma i podania, argumentując swoją postawę, powołując się nawet na "Mein Kampf". Argumentował, że jako obywatel i oficer polski nie może służyć w Wehrmachcie. Pozwolę sobie zacytować jedną z wypowiedzi tego jakże szlachetnego człowieka:

"Chciałbym wyjaśnić mój stosunek do walki niemieckiego narodu o przyszłość Europy. Żałuję, że moje - polskie ze strony matki - pochodzenie, wychowanie i złożenie przysięgi nie pozwalają mi w tym uczestniczyć. Moja przysięga jest dla mnie czymś świętym, a honor osobisty nie pozwala mi walczyć nawet po stronie zwycięskiego przeciwnika. Nie oznacza to, że nie chcę być Niemcem w przyszłości i że nie chcę wprowadzenia nowego porządku w Europie. Mogę przecież podjąć pożyteczną pracę, do której dorastam. Ale chociaż życzę Niemcom najlepszych sukcesów, to kocham swoją ojczyznę i żądanego ode mnie obowiązku służby wojskowej spełnić nie mogę. W związku z tym wiem, że mogę by, dodaje mi sił i wytrwałości. Wiem, że w sytuacji tej nie mogę być Volksdeutschem i zrzekam się już tego. Wolę dzielić gorzki los zwyciężonych, niż maszerować wraz ze zwycięzcami, skoro nie będę zdolny do ich wielkich wzruszeń."

Dość powiedzieć, że odmówiono mu wszystkiego, łącznie z prośbą o status bezpaństwowca. Był więziony, przechodził różne szykany. Ostatecznie obniżono mu grupę i wydalono z wojska zgodnie z obowiązującym przepisami. Wkrótce zainteresowało się nim jako cywilem gestapo i zesłano do obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu. Przeżył cudem, bo wylądował nawet w bukrze śmierci. Widać Bóg czuwa nad dobrymi ludźmi.

Po wojnie służył w LWP skąd go wyrzucono, bo... był Niemcem. Przetrzymywano go potem w szpitalach psychiatrycznych, gdzie go męczono. Zmarł w zapomnieniu w 1990 roku.

Pozdrawiam.
Źródło: historia.org.pl/forum/index.php?showtopic=3804